dagokosmetyki.pl
Kosmetyki

Czy Nivea testuje na zwierzętach? Poznaj fakty i chiński dylemat

Ewa Michalska21 września 2025
Czy Nivea testuje na zwierzętach? Poznaj fakty i chiński dylemat

Spis treści

Wielu świadomych konsumentów zadaje sobie pytanie, czy Nivea testuje kosmetyki na zwierzętach. To kluczowa kwestia dla tych, którzy pragną dokonywać etycznych wyborów zakupowych. W tym artykule przedstawiam Państwu rzeczową i opartą na faktach odpowiedź, wyjaśniając zarówno oficjalne stanowisko marki, jak i wpływ przepisów Unii Europejskiej oraz, co najważniejsze, sprzedaży produktów na rynku chińskim na status „cruelty-free” firmy.

Jakie jest oficjalne stanowisko Nivea w sprawie testów na zwierzętach?

Deklaracje właściciela marki co mówi firma Beiersdorf?

Jako ekspertka w branży, zawsze podkreślam, że kluczowe jest odniesienie się do oficjalnych deklaracji. Właściciel marki Nivea, firma Beiersdorf, publicznie oświadcza, że nie przeprowadza testów kosmetyków na zwierzętach ani nie zleca ich podmiotom trzecim. Jest to stanowisko, które konsekwentnie komunikują od wielu lat. Ich oficjalne oświadczenie, które często cytuję, brzmi:

„Beiersdorf, jako firma, nie przeprowadza testów na zwierzętach dla swoich produktów kosmetycznych ani ich składników, ani też nie zleca ich innym podmiotom. Jesteśmy przekonani, że testy na zwierzętach nie są konieczne do udowodnienia bezpieczeństwa i skuteczności naszych produktów.”

Dodatkowo firma aktywnie angażuje się w promowanie i rozwój alternatywnych metod testowania, współpracując z międzynarodowymi organizacjami, co jest z pewnością pozytywnym aspektem ich działalności.

Prawo Unii Europejskiej a polityka Nivea

Warto również zrozumieć kontekst prawny, który obowiązuje na terenie Unii Europejskiej. To bardzo ważny element układanki, zwłaszcza dla nas, konsumentów w Polsce. Przepisy UE są w tej kwestii jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie:

  • 2004 rok: Wprowadzono całkowity zakaz testowania gotowych produktów kosmetycznych na zwierzętach.
  • 2013 rok: Rozszerzono zakaz o testowanie składników kosmetyków, a także zakazano sprzedaży na terenie UE kosmetyków, które były testowane na zwierzętach w innych częściach świata.

Oznacza to jednoznacznie, że każdy produkt Nivea, który kupujemy w Polsce, jest zgodny z tymi przepisami i nie był testowany na zwierzętach. To informacja, która dla wielu jest wystarczająca, aby czuć się komfortowo z zakupem.

Nivea product with map of China in the background

Chiny dlaczego obecność na tym rynku jest kluczowa?

Chińskie prawo a międzynarodowe marki kosmetyczne

Tutaj zaczyna się złożoność problemu, który sprawia, że ocena statusu Nivea jako marki „cruelty-free” nie jest tak prosta. Sprzedaż kosmetyków w Chinach kontynentalnych od dawna stanowiła i nadal stanowi poważny dylemat etyczny dla wielu międzynarodowych firm. Przez długi czas chińskie prawo wymagało obligatoryjnych testów na zwierzętach dla wszystkich importowanych kosmetyków, aby mogły one zostać dopuszczone do sprzedaży na tym rynku. Oznacza to, że firma, wchodząc na ten rynek, musiała wyrazić zgodę na to, aby jej produkty mogły zostać poddane takim testom przez lokalne władze. To jest właśnie punkt sporny.

Czy Nivea płaci za testy na zwierzętach w Chinach?

To pytanie często pojawia się w dyskusjach i jest niezwykle istotne. Bezpośrednio firma Beiersdorf nie wykonuje tych testów ani ich nie zleca. Jednakże, aby ich produkty mogły być sprzedawane w Chinach, firma musi godzić się na procedury rejestracyjne, które mogą obejmować testy na zwierzętach. Te testy są przeprowadzane i finansowane przez chińskie organy regulacyjne w ramach opłat rejestracyjnych. Musimy rozróżnić dwie sytuacje:

  • Testy przedrejestracyjne (pre-market): Do niedawna były obowiązkowe dla większości importowanych kosmetyków.
  • Testy porynkowe (post-market): Władze chińskie nadal mają prawo przeprowadzać wyrywkowe testy na zwierzętach na produktach, które już znajdują się w obrocie. To ryzyko dotyczy wszystkich produktów, niezależnie od ich kategorii.

Zatem, choć Nivea nie przeprowadza testów sama, ich obecność na rynku chińskim oznacza zgodę na system, w którym takie testy są lub mogą być przeprowadzane przez lokalne władze.

Czy nowe chińskie prawo coś zmieniło?

Tak, chińskie prawo uległo pewnym zmianom, które weszły w życie po 2021 roku, co jest krokiem w dobrym kierunku, ale nie rozwiązuje problemu całkowicie. Zmiany te wprowadziły pewne rozróżnienie w wymogach:

Rodzaj kosmetyków w Chinach Wymóg testów na zwierzętach
Kosmetyki ogólnego przeznaczenia (np. szampony, żele pod prysznic, kremy nawilżające) Dla importowanych produktów zniesiono obowiązek testów na zwierzętach, pod warunkiem spełnienia innych wymogów (np. certyfikat GMP).
Kosmetyki specjalnego przeznaczenia (np. filtry UV, farby do włosów, produkty wybielające, dezodoranty, produkty do depilacji) Wymóg testów na zwierzętach w dużej mierze pozostał.

Niestety, niezależnie od kategorii produktu, ryzyko testów porynkowych (post-market testing) nadal istnieje dla wszystkich kosmetyków sprzedawanych w Chinach. Chińskie władze mogą w każdej chwili pobrać próbki produktów z rynku i poddać je testom na zwierzętach, jeśli uznają to za konieczne dla bezpieczeństwa publicznego. To kluczowy fakt, który często jest pomijany.

PETA Beauty Without Bunnies and Leaping Bunny logos

Dlaczego Nivea nie ma certyfikatu Cruelty-Free?

Dlaczego na produktach Nivea nie znajdziesz znaczka skaczącego królika?

To jest proste i bezpośrednie wyjaśnienie. Nivea nie posiada certyfikatów od wiodących organizacji prozwierzęcych, takich jak PETA (program Beauty Without Bunnies) czy Leaping Bunny, z jednego, głównego powodu: obecność marki na rynku chińskim i zgoda na potencjalne testy wymagane przez tamtejsze prawo. Dla tych organizacji, sama zgoda na to, że produkty firmy mogą być testowane na zwierzętach przez lokalne władze, jest warunkiem dyskwalifikującym. Ich standardy są bardzo rygorystyczne i nie dopuszczają żadnych odstępstw w tej kwestii.

Jakie kryteria trzeba spełnić, aby marka została uznana za wolną od okrucieństwa?

Aby marka mogła uzyskać status „cruelty-free” i posługiwać się oficjalnymi certyfikatami, musi spełnić szereg bardzo surowych warunków. Z mojego doświadczenia wynika, że te kryteria są niezmienne i obejmują:

  • Nietestowanie gotowych produktów: Marka nie może testować swoich finalnych produktów na zwierzętach.
  • Nietestowanie składników: Żaden ze składników używanych w produktach nie może być testowany na zwierzętach, zarówno przez samą markę, jak i jej dostawców.
  • Niezlecanie testów podmiotom trzecim: Marka nie może zlecać testów na zwierzętach żadnym zewnętrznym firmom czy laboratoriom.
  • Brak sprzedaży w krajach wymagających testów na zwierzętach: To jest właśnie ten punkt, który jest problemem dla Nivea. Marka nie może sprzedawać swoich produktów w krajach, gdzie prawo lokalne wymaga lub dopuszcza testy na zwierzętach (np. w Chinach kontynentalnych).

Jak rozumieć sytuację Nivea jako świadomy konsument?

Rozumiem, że dla wielu z Państwa ta sytuacja może być frustrująca i niejednoznaczna. Z jednej strony, produkty Nivea kupione w Polsce są zgodne z prawem UE i nie były testowane na zwierzętach. Z drugiej strony, zakup tych produktów wspiera firmę, która jako całość uczestniczy w systemie dopuszczającym takie testy w innej części świata. To jest klasyczny dylemat etyczny, z którym boryka się wielu świadomych konsumentów. Ostateczna interpretacja i decyzja, czy wspierać taką markę, należy do Państwa. Moim zadaniem jest dostarczenie faktów, które pomogą podjąć świadomą decyzję.

Przeczytaj również: Fit Me Luminous + Smooth: Podkład idealny dla suchej cery? Recenzja

Szukasz alternatyw? Sprawdź marki cruelty-free dostępne w Polsce

Na co zwracać uwagę przy wyborze kosmetyków "cruelty-free"?

Jeśli priorytetem jest dla Państwa całkowita pewność, że marka jest wolna od okrucieństwa, polecam zastosować kilka praktycznych wskazówek:

  1. Szukaj oficjalnych logo certyfikujących: Na opakowaniach produktów szukaj symboli takich jak „Leaping Bunny” (skaczący królik) lub logo PETA „Beauty Without Bunnies”. To najbardziej wiarygodne znaki.
  2. Weryfikuj marki na listach organizacji prozwierzęcych: Regularnie sprawdzaj oficjalne bazy danych i listy publikowane przez organizacje takie jak PETA czy Leaping Bunny. Są one na bieżąco aktualizowane.
  3. Podchodź z rezerwą do własnych deklaracji firm: Niektóre firmy umieszczają na opakowaniach własne oznaczenia „nie testowano na zwierzętach”. Choć to pozytywny sygnał, zawsze warto to zweryfikować z niezależnymi certyfikatami, aby mieć pełną pewność, że spełnione są wszystkie kryteria.

Przykłady marek z certyfikatami, które znajdziesz w polskich drogeriach

Na szczęście rynek oferuje coraz więcej opcji dla świadomych konsumentów. W polskich drogeriach znajdziecie Państwo wiele marek z oficjalnymi certyfikatami „cruelty-free”. Oto kilka przykładów:

  • Resibo
  • OnlyBio
  • Bielenda (wybrane linie produktów)
  • Veoli Botanica
  • The Body Shop
  • Lush
  • NYX Professional Makeup

Pamiętajcie, że jest to jedynie lista przykładowa, a status marki zawsze warto sprawdzać w oficjalnych bazach danych organizacji certyfikujących, ponieważ sytuacja na rynku dynamicznie się zmienia.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie. Zgodnie z prawem UE, od 2004 r. obowiązuje zakaz testowania gotowych kosmetyków, a od 2013 r. składników na zwierzętach. Produkty Nivea dostępne w Polsce i innych krajach UE są zgodne z tymi przepisami i nie były testowane na zwierzętach.

Głównym powodem jest obecność Nivea na rynku chińskim. Mimo deklaracji firmy o nietestowaniu, chińskie prawo może wymagać testów na zwierzętach dla importowanych kosmetyków, na co firma musi się zgodzić, aby tam sprzedawać. Dla organizacji certyfikujących to warunek dyskwalifikujący.

Nivea (Beiersdorf) sama nie przeprowadza ani nie zleca testów. Jednak by sprzedawać w Chinach, firma musi godzić się na procedury rejestracyjne, które mogą obejmować testy na zwierzętach, przeprowadzane i finansowane przez chińskie organy regulacyjne w ramach opłat.

Nie całkowicie. Od 2021 r. dla "kosmetyków ogólnego przeznaczenia" zniesiono obowiązek testów przedrejestracyjnych. Jednak "kosmetyki specjalnego przeznaczenia" nadal mogą ich wymagać. Co ważne, ryzyko wyrywkowych testów porynkowych (post-market) wciąż istnieje dla wszystkich produktów.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

czy kosmetyki nivea są testowane na zwierzętach
nivea testy na zwierzętach chiny
czy nivea jest cruelty-free
dlaczego nivea nie ma certyfikatu cruelty-free
nivea stanowisko w sprawie testów na zwierzętach
kosmetyki nivea a testy na zwierzętach
Autor Ewa Michalska
Ewa Michalska
Jestem Ewa Michalska, specjalistką w dziedzinie urody z ponad 10-letnim doświadczeniem w branży kosmetycznej. Moja pasja do pielęgnacji skóry i makijażu sprawiła, że postanowiłam dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi, a także inspirować do dbania o siebie. Posiadam kwalifikacje zdobyte w renomowanych instytucjach, co pozwala mi na rzetelną analizę najnowszych trendów oraz skutecznych metod pielęgnacji. Specjalizuję się w naturalnych kosmetykach oraz holistycznym podejściu do urody, które uwzględnia zarówno aspekty fizyczne, jak i emocjonalne. W moich artykułach staram się łączyć praktyczne porady z naukowymi badaniami, co pozwala mi dostarczać wartościowych i wiarygodnych informacji. Moim celem jest nie tylko edukacja, ale także budowanie zaufania i społeczności wokół tematyki urody, aby każdy mógł czuć się pewnie i pięknie w swojej skórze.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Czy Nivea testuje na zwierzętach? Poznaj fakty i chiński dylemat